Na szersze wody
Związki - Polska Żegluga Bałtycka
Polska Żegluga Bałtycka SA, z siedzibą w Kołobrzegu, istnieje od 1976 r. Ta znana firma zajmuje się transportem promowym między Polską a Danią i Szwecją na liniach: Świnoujście-Kopenhaga, Świnoujście-Ystad, Świnoujście-Roenne oraz Gdańsk-Nyneshamn. Obecnie jej flota składa się z czterech promów. Ostatnio PŻB przechodzi przez proces zmian, które doprowadziły do pewnego ustabilizowania sytuacji finansowej. Ich częścią była np. sprzedaż bazy i terminala promowego w Swinoujściu.
Od dwudziestu lat funkcjonuje tu Związek Zawodowy Pracowników PŻB SA. Obecnie jego przewodniczącym jest Eugeniusz Matuszczak.
W ostatnich latach z PŻB wydzielono szereg spółek, a marynarze są zatrudniani na kontraktach w spółce "Silesia".
Takie rozdrobnienie nie wpłynęło jednak negatywnie na pracę związku. W lipcu br. liczył on ogółem 695 osób, z czego 573 to pracujący na morzu (z łącznej liczby 1230 zatrudnionych na kontraktach), 82 to pracownicy lądowi (z 207) oraz 40 to emeryci i renciści.
Zasadniczo liczba związkowców pozostaje na stabilnym poziomie. Do związku mogą zapisać się także czasowi morscy pracownicy kontraktowi "z zewnątrz", czyli nie będący przed przekształceniami pracownikami PŻB. Gdy jednak przez pół roku nie płacą składek mogą być skreśleni z listy.
Z CAŁEJ POLSKI
Ludzie morza mieszkają w całym kraju, nie są też przypisani na stałe do poszczególnych promów. Dlatego nie ma delegatów związku na poszczególny prom. Przewodniczący związku kontaktuje się ze związkowcami bezpośrednio na statku podczas zamustrowania. Podczas postoju w Gdańsku i Świnoujściu organizowane są więc zebrania. Ponadto raz w miesiącu wysyłane jest na statki pismo, informujące związkowców o wydarzeniach. Z kolei pracownicy lądowi mają swoje spotkania w biurowcu.
W Radzie Nadzorczej PŻB zasiada jeden przedstawiciel związku. Współpraca z obecnym zarządem PŻB i z pozostałymi spółkami jest dobra.
NEGOCJACJE
Obecnie prowadzone są negocjacje w sprawie układu zbiorowego. Istnieją pewne rozbieżności dotyczące odpraw emerytalnych i nagród jubileuszowych, ale widać duże szanse na pomyślne zakończenie trwających od maja br. rozmów. Układ zbiorowy negocjowany był co prawda też w zeszłym roku, ale nie osiągnięto wtedy porozumienia w związku ze zmianą władz PŻB. W sprawie płac związek bierze pod uwagę sytuację finansową spółki, ale generalnie podwyżki przewyższają ustawowe wskaźniki wzrostu płac. Ostatnie miały miejsce w styczniu tego roku, po ponad dwóch latach przerwy.
W roku 2001 związek zmuszony był podjąć trudną decyzję i wyraził zgodę na zwolnienie 100 osób, by ratować spółkę w trudnej sytuacji. Władze PŻB planowały początkowo zwolnić o 60 osób więcej. W roku bieżącym zwolnień grupowych nie ma, ale też związek pewnie na nie by się nie zgodził. Związek też często negocjuje przedłużanie umów, tak by dana osoba była uprawniona do określonych świadczeń.
Ważnym zadaniem związku jest też ułatwianie marynarzom zdobywania dodatkowych kwalifikacji. Spółka, zatrudniająca kogoś na kontrakt, od razu żąda ukończenia przez daną osobę specjalistycznych kursów, np. przeciwpożarowego czy na barmana. Dawniej opłacane były one w całości przez PŻB, a teraz związek musi wspomagać pracowników - refundacji podlega 30 proc. poniesionych kosztów.
Polska Żegluga Bałtycka wydaje się już wypływać na szersze wody.
Jacek Horodko
|